środa, 13 listopada 2013

Ćwieki


     Raczej nie w moim stylu. Ani pod względem noszenia się na co dzień ani pod względem tego co za zwyczaj robię z koralików. Mimo to jakoś tak zrobiła się sama ;). 



czwartek, 31 października 2013

Zegarek z odzysku :)

     Początkowo miała to być po prostu bransoletka. W międzyczasie podarł mi się jednak pasek od kupionego kiedyś okazyjnie (chyba za złotówkę :P) zegarka w Avonie. Za tę cenę nie spodziewałam się niczego szczególnego ale zegarek śmiga już 2 lata, a pasek jak to pasek - po tym czasie miał prawo się podrzeć ;).



poniedziałek, 21 października 2013

Ślubne w różu i fiolecie

     Trochę odczekał na pokazanie się światu :). Komplet został zamówiony na ślub, który odbył się na początku września. Październik powoli się kończy, a ja jakoś tak nie miałam czasu na zajęcie się zdjęciami (które de facto robiłam w dużym pośpiechu, jak zawsze... :/). Miał pasować do butów w kolorze fuksji, oraz wrzosu poustawianego na stołach. Suknia oczywiście biała :). 



poniedziałek, 12 sierpnia 2013

"Only if for a night"

 Kiedy się tylko dowiedziałam, że w tym roku na Coke'u wystąpi Florence and  The Machine wiedziałam, że moja obecność tam jest już przesądzona. Support jak dla mnie mało ciekawy, ale przecież nie z powodu supportu chciałam tam być.

piątek, 12 lipca 2013

Czas, czas, czas...

     Jakoś tak się skurczył ostatnio. Nawet bardzo istotnie... :/. Coraz mniej go m.in. właśnie na koraliki i sutasz. Kilka prac leży zrobiona w połowie, i to leży odłogiem... Poza tym mam wrażenie, że jakoś tak zawsze latem paradoksalnie dzięki temu, że dzień jest dłuższy czasu mam mniej. No ale cóż, życie! ;)
   


czwartek, 20 czerwca 2013

Nadziane howlitami

     Dawno nic nie pisałam. Najpierw musiałam skończyć prezentowany niżej komplet :), a później jakoś tak nagle dzięki nowej pracy i egzaminach z niemieckiego mój wolny czas znacznie (oooj znacznie :/) się skurczył... Brak czasu na szycie, a tymbardziej na pisanie. Poza tym pogoda jest ostatnio tak piękna, że czuję, że coś marnuję gdy siedzę w domu :) Btw...



piątek, 31 maja 2013

Lothlórien

     Zrobiony w prezencie dla Mamy :). Kaboszony piasku pustyni, zostały połączone z koralikami Toho 11o w pięknym i soczystym odcieniu zieleni Silver-Lined Grass Green oraz domieszką Toho 11o w odcieniach Opaque Terra Cotta (niemal indentyczny z kolorem kamieni), Silver-Lined Frosted Olive oraz Toho 15 o Silver-Lined Olivine.



niedziela, 26 maja 2013

Mother's Day

Wszystkim Mamom, a szczególnie tej jednej, wyjątkowej i najkochańszej na świecie Mamusi:


Wszystkiego najlepszego! :*
Kocham  Cię! :)


piątek, 24 maja 2013

Green Apple

     Zapowiadana już wcześniej potrójna bransoletka w zielono - żółtej kolorystyce. Bardzo spodobał mi się efekt dość długiego wykończenia w poprzedniej potrójnej bransoletce, więc postanowiłam zrobić podobną ale tym razem dla siebie :).


środa, 22 maja 2013

Powtórkowe

     Prawie identyczne sutaszowe kolczyki w zielono - szarych odcieniach, z serpentynitami i masą perłową już kiedyś zrobiłam. Różnica polega na odmiennym kształcie i kolorze masy perłowej. 

poniedziałek, 20 maja 2013

Ślubne

Zrobione już jakieś 2 tygodnie temu, ale pokazuję je dopiero dzisiaj. Zdjęcia nie są zbyt dobrej jakości, a niestety nie mogłam ich powtórzyć. Kolczyki powędrowały już do właścicielki zanim zdążyłąm ściągnąć zdjęcia na komputer. 


sobota, 18 maja 2013

Potrójna - Bloody Marry :)

     Powstała na zamówienie potrójna bransoletka, składa się z trzech sznurów koralikowych. Zakończenia w kolorze brązu (dżizyss.., ile się ich naszukałam ;) ), wieńczy zapięcie typu toggle. 

 

niedziela, 12 maja 2013

Złoto w turkusie

Już jakiś czas czekały na skończenie, ale ze względu na kilka niespodziewanych projektów musiały odczekać swoje :). Jak zwykle miało wyjść coś trochę innego. 


czwartek, 9 maja 2013

Cellini

     Zrobiona metodą zwykłego sznura, na szydełku oczywiście. Skomponowana z Toho w odcieniach jasnego turkusu, złota i brązu. W sam raz na lato :). 

poniedziałek, 6 maja 2013

Zielony lariat

Trochę czasu mi zajął, trochę słów tak zwanych na "k" też poleciało :P, supłów nie do rozwiązania na nitce rozwiązałam ze trzy! Nie liczę tych do rozwiązania oczywiście... ;) Aż się czasem sama dziwię ile mam w sobie cierpliwości - nie podejrzewałabym się o to. A jednak. No i w końcu wydziergałam! :D




piątek, 19 kwietnia 2013

Chińskie smoki

     Od dawna za mną "chodziły" duże, kolorowe kolczyki, które nawet z byle jakim t-shirtem wyglądają spoko. Połączenie fioletowych howlitów, z sutaszem w dwóch odcieniach żółci. 


poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Onyksy

Cały weekend przeleżałam. Jakiś wirus mnie dopadł i na dobrą sprawę to nie leżałam tylko kursowałam między łóżkiem, a łazienką. Nie będę zagłębiać się w szczegóły ;). Sobota to po prostu jakaś patologia... Nie miałam siły na nic. Dzisiaj niestety jeszcze nie jest rewelacyjnie i pomimo pięknej pogody musiałam darować sobie niemiecki, na który od początku marca chodzę. W dzisiejszym poście zaczęte jeszcze w zeszłym tygodniu, lecz dzięki weekendowym przypadłościom i ogólnie pojętemu brakowi chęci do życia - skończone dopiero dziś kolczyki:

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

W kropki

     Za oknem w końcu słońce!!! :D Do tej pory jego zdecydowany brak przyczynił się do powstania bransoletki - kolejnej z cyklu tych robionych na szydełku. 2 sznury na 6 koralików w rzędzie. Kolory Opaque-Lustered Pale Blue i Opaque Cornflower, które chyba fajnie się uzupełniają ;)



poniedziałek, 25 marca 2013

Gdzie ta wiosna?!

No gdzie? Ja się pytam! Za tydzień Wielkanoc, a na dworze mróz. Rok temu o tej porze wróble na balkonie już dawały czadu, a mój kot-dzikus wychodził ze swojej rudej skóry. A dzisiaj? Masakra jakaś... Ja chcę wiosnę! Nie tą kalendarzową, nie astronomiczną! Ja chcę prawdziwą nieudawaną wiosnę! Przede wszystkim termiczną  :P. Już mam dość zimowych kurtek <rzyg>... Nowa, bordowa dermoszpanka (dla niewtajemniczonych kurtka z eko-skóry :P) czeka w szafie i jak na razie nie zapowiada się by ujrzała dwór. Wbrew temu wszystkiemu, a może właśnie dzięki temu cały czas robię kolorowe rzeczy. Wywołuję Wiosnę? Może? 

Pierwsze z tego "słynnego" grubaśnego chińskiego sutaszu kolczyki. W kolorach jak już wcześniej wspomniałam dość wiosennych. Baaardzo lekkie :).


wtorek, 19 marca 2013

W końcu...

     I w końcu zrobiłam :). Sam wisior powstał już jakiś czas temu. Czekał na coś na czym można byłoby go zawiesić. Kolczyki i bransoletka to efekt uboczny... :P. Kulka w bransoletce może nie jest idealnie opleciona ale to pierwsza jaką zrobiłam, więc wszystko przede mną :). Karneol ukradziony mamie z jakiegoś starego wisiorka, normalnie aż prosił się o oprawienie go. Mój pierwszy oprawiony Toho kaboszon :D! Myślę, że efekt jest zadowalający i mogę go tutaj pokazać.

Ta daaam!




wtorek, 5 marca 2013

Na co dzień

     Zrobione już jakiś czas temu, ale ze względu na problemy z moim komputerem nie mogłam dokopać się do ich zdjęć. Niestety zdjęć nie mogłam powtórzyć bo kolczyki powędrowały wcześniej do mamy mojego Maćka :). Zrobione metodą haftu sutasz. Kulki serpentynitu, owale masy perłowej uzupełnione koralikami Toho. Małe, zgrabne i na co dzień.


poniedziałek, 4 marca 2013

Urodzinowo


Kolejna branzoletka z serii sznura koralikowego. Tym razem skomponowana z trzech pojedynczych na 6 koralików w rzędzie. Zrobiona na przent urodzinowy dla koleżanki :). Już po imprezie, a prezent wręczony, więc spokojnie mogę zamieścić tu jej zdjęcia :D.




poniedziałek, 18 lutego 2013

Król Olszyn

Król Olszyn



Kto jedzie tak późno wśród nocnej zamieci?
To ojciec z dziecięciem jak gdyby wiatr leci.
Chłopczynę na ręku piastując najczulej,
Ogrzewa oddechem, do piersi go tuli.

" Mój synu, dlaczego twarz kryjesz we dłonie?"
" Czy widzisz, mój ojcze? Król olszyn w tej stronie,
Król olszyn w koronie, z ogonem jak żmija!"
" To tylko, mój synu, mgła nocna się zwija".





środa, 6 lutego 2013

Caterpillar

     Zrobiony ostatnio komplet składający sie z naszyjnika i bransoletki. Wykonany metodą zwykłego sznura szydełkowo-koralikowego.


wtorek, 15 stycznia 2013

I'm back

Oj dłuuugo mnie tu nie było... Wiele się wydarzyło i trochę zmieniło ;). Nie będę pisać dlaczego, bo nie oto tu chodzi. Ważne, że kilka rzeczy posunęło się do przodu.