poniedziałek, 6 maja 2013

Zielony lariat

Trochę czasu mi zajął, trochę słów tak zwanych na "k" też poleciało :P, supłów nie do rozwiązania na nitce rozwiązałam ze trzy! Nie liczę tych do rozwiązania oczywiście... ;) Aż się czasem sama dziwię ile mam w sobie cierpliwości - nie podejrzewałabym się o to. A jednak. No i w końcu wydziergałam! :D










Zrobiony na 6k w rzędzie z Toho 11o-tek. Lariat ma ok 140 cm długości, wraz z frędzlami, które zostały doszyte ok 160 cm. Ciemniejszy kolor Silver-Lined Frost. Dark Peridot przechodzi poprzez cieniowanie w  Silver-Lined Milk Lt. Peridot. Ledwo go skończyłam i już mi po głowie następny chodzi ;).




Te frędzle na dole to mi stułbie przypominają. Takie biologiczne zboczenie :P

3 komentarze:

  1. Kurcze, rewelacyjne!! :) I mi też się skojarzyły z stułbiami :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukając miętowego koloru pośród Toho trafiłam na Twój sznur. Cudownie się prezentuje. Aż nabrałam ochoty na podobne frędzle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa! :) Sama nie spodziewałam się takiego efektu, a frędzle też mi się bardzo podobają. Miło wiedzieć, że któraś z moich prac może podsuwać pomysł na zrobienie czegoś podobnego ;)

      Usuń