poniedziałek, 25 marca 2013

Gdzie ta wiosna?!

No gdzie? Ja się pytam! Za tydzień Wielkanoc, a na dworze mróz. Rok temu o tej porze wróble na balkonie już dawały czadu, a mój kot-dzikus wychodził ze swojej rudej skóry. A dzisiaj? Masakra jakaś... Ja chcę wiosnę! Nie tą kalendarzową, nie astronomiczną! Ja chcę prawdziwą nieudawaną wiosnę! Przede wszystkim termiczną  :P. Już mam dość zimowych kurtek <rzyg>... Nowa, bordowa dermoszpanka (dla niewtajemniczonych kurtka z eko-skóry :P) czeka w szafie i jak na razie nie zapowiada się by ujrzała dwór. Wbrew temu wszystkiemu, a może właśnie dzięki temu cały czas robię kolorowe rzeczy. Wywołuję Wiosnę? Może? 

Pierwsze z tego "słynnego" grubaśnego chińskiego sutaszu kolczyki. W kolorach jak już wcześniej wspomniałam dość wiosennych. Baaardzo lekkie :).


wtorek, 19 marca 2013

W końcu...

     I w końcu zrobiłam :). Sam wisior powstał już jakiś czas temu. Czekał na coś na czym można byłoby go zawiesić. Kolczyki i bransoletka to efekt uboczny... :P. Kulka w bransoletce może nie jest idealnie opleciona ale to pierwsza jaką zrobiłam, więc wszystko przede mną :). Karneol ukradziony mamie z jakiegoś starego wisiorka, normalnie aż prosił się o oprawienie go. Mój pierwszy oprawiony Toho kaboszon :D! Myślę, że efekt jest zadowalający i mogę go tutaj pokazać.

Ta daaam!




wtorek, 5 marca 2013

Na co dzień

     Zrobione już jakiś czas temu, ale ze względu na problemy z moim komputerem nie mogłam dokopać się do ich zdjęć. Niestety zdjęć nie mogłam powtórzyć bo kolczyki powędrowały wcześniej do mamy mojego Maćka :). Zrobione metodą haftu sutasz. Kulki serpentynitu, owale masy perłowej uzupełnione koralikami Toho. Małe, zgrabne i na co dzień.


poniedziałek, 4 marca 2013

Urodzinowo


Kolejna branzoletka z serii sznura koralikowego. Tym razem skomponowana z trzech pojedynczych na 6 koralików w rzędzie. Zrobiona na przent urodzinowy dla koleżanki :). Już po imprezie, a prezent wręczony, więc spokojnie mogę zamieścić tu jej zdjęcia :D.