poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Onyksy

Cały weekend przeleżałam. Jakiś wirus mnie dopadł i na dobrą sprawę to nie leżałam tylko kursowałam między łóżkiem, a łazienką. Nie będę zagłębiać się w szczegóły ;). Sobota to po prostu jakaś patologia... Nie miałam siły na nic. Dzisiaj niestety jeszcze nie jest rewelacyjnie i pomimo pięknej pogody musiałam darować sobie niemiecki, na który od początku marca chodzę. W dzisiejszym poście zaczęte jeszcze w zeszłym tygodniu, lecz dzięki weekendowym przypadłościom i ogólnie pojętemu brakowi chęci do życia - skończone dopiero dziś kolczyki:



  Pastylki i kulki onyksów,  w połączeniu z czarnym i czerwonym sutaszem no i oczywiście Toho. Dół wykończony Fire Polish. Mają 7 cm długości, z biglami nieco powyżej 8 cm.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz