piątek, 31 maja 2013

Lothlórien

     Zrobiony w prezencie dla Mamy :). Kaboszony piasku pustyni, zostały połączone z koralikami Toho 11o w pięknym i soczystym odcieniu zieleni Silver-Lined Grass Green oraz domieszką Toho 11o w odcieniach Opaque Terra Cotta (niemal indentyczny z kolorem kamieni), Silver-Lined Frosted Olive oraz Toho 15 o Silver-Lined Olivine.



niedziela, 26 maja 2013

Mother's Day

Wszystkim Mamom, a szczególnie tej jednej, wyjątkowej i najkochańszej na świecie Mamusi:


Wszystkiego najlepszego! :*
Kocham  Cię! :)


piątek, 24 maja 2013

Green Apple

     Zapowiadana już wcześniej potrójna bransoletka w zielono - żółtej kolorystyce. Bardzo spodobał mi się efekt dość długiego wykończenia w poprzedniej potrójnej bransoletce, więc postanowiłam zrobić podobną ale tym razem dla siebie :).


środa, 22 maja 2013

Powtórkowe

     Prawie identyczne sutaszowe kolczyki w zielono - szarych odcieniach, z serpentynitami i masą perłową już kiedyś zrobiłam. Różnica polega na odmiennym kształcie i kolorze masy perłowej. 

poniedziałek, 20 maja 2013

Ślubne

Zrobione już jakieś 2 tygodnie temu, ale pokazuję je dopiero dzisiaj. Zdjęcia nie są zbyt dobrej jakości, a niestety nie mogłam ich powtórzyć. Kolczyki powędrowały już do właścicielki zanim zdążyłąm ściągnąć zdjęcia na komputer. 


sobota, 18 maja 2013

Potrójna - Bloody Marry :)

     Powstała na zamówienie potrójna bransoletka, składa się z trzech sznurów koralikowych. Zakończenia w kolorze brązu (dżizyss.., ile się ich naszukałam ;) ), wieńczy zapięcie typu toggle. 

 

niedziela, 12 maja 2013

Złoto w turkusie

Już jakiś czas czekały na skończenie, ale ze względu na kilka niespodziewanych projektów musiały odczekać swoje :). Jak zwykle miało wyjść coś trochę innego. 


czwartek, 9 maja 2013

Cellini

     Zrobiona metodą zwykłego sznura, na szydełku oczywiście. Skomponowana z Toho w odcieniach jasnego turkusu, złota i brązu. W sam raz na lato :). 

poniedziałek, 6 maja 2013

Zielony lariat

Trochę czasu mi zajął, trochę słów tak zwanych na "k" też poleciało :P, supłów nie do rozwiązania na nitce rozwiązałam ze trzy! Nie liczę tych do rozwiązania oczywiście... ;) Aż się czasem sama dziwię ile mam w sobie cierpliwości - nie podejrzewałabym się o to. A jednak. No i w końcu wydziergałam! :D