piątek, 12 lipca 2013

Czas, czas, czas...

     Jakoś tak się skurczył ostatnio. Nawet bardzo istotnie... :/. Coraz mniej go m.in. właśnie na koraliki i sutasz. Kilka prac leży zrobiona w połowie, i to leży odłogiem... Poza tym mam wrażenie, że jakoś tak zawsze latem paradoksalnie dzięki temu, że dzień jest dłuższy czasu mam mniej. No ale cóż, życie! ;)